Zbliżamy się ku końcowi bieżącego roku – dla wielu osób jest to czas, podczas gdy wmawiają sobie, że wraz z nowym rokiem, rozpocznie się ich nowe życie.

To czas, w którym wszyscy stawiają sobie nowe cele, czy wymyślają nowe postanowienia, wedle których planują zacząć żyć wraz z nowym rokiem.

Jak się później bardzo często okazuje, w praktyce, niniejsze plany mijają się z rzeczywistością, a większość osób nadal pozostaje gruchą.

Dodatkowo omówimy sytuacje związana z COVID-19 i tym jaki wpływ miał na nasze życie, czy biznes.

W dzisiejszym, noworocznym odcinku podcastu Marcin wraz z Dr. Zielonką porozmawiają między innymi o:

3:22 Nowy rok, nowy ja – czy noworoczne postanowienia mają sens?
4:49 Dlaczego nie potrafimy wytrwać w swoich postanowieniach?
10:20 Kiedy jest najlepszy czas do wdrożenia zmian w życiu.
13:38 Jak stworzyć proces, który bezpośrednio przełoży się, na osiągnięcie Twoich celów.
17:10 Czy ten rok faktycznie był taki zły i jak przełożył się na nasze życie i biznes.
19:30 Jak COVID wymusił na nas zmianę myślenia.
27:15 Jak Dr. Zielonka wykorzystał szanse, które pojawiły się w bieżącym roku.
32:23 Nowe problemy, to nowe możliwości. Parę słów o tym, jak je przemienić i wykorzystać na swoją korzyść.
36:32 Czego nauczył nas 2020 rok i jakie kluczowe wnioski wyciągnęliśmy.
40:11 Jak będzie wyglądała sytuacja w 2021 roku?
45:40 Nowy Rok = Nowa Rzeczywistość?
46:22 Kilka słów o szczepionkach i o tym, czy będą obowiązkowe.

Linki:

Transkrypt:

[00:00] Marcin Ruman: Witamy w 58 odcinku podcastu „Życie Bez Gruchy”. Zbliża się nowy rok, a wraz z nowym rokiem nowy ja. No właśnie… Zbliżamy się ku końcowi 2020 roku, dla wielu osób jest to czas, podczas gdy, wmawiają sobie, że wraz z nowym rokiem zacznie się ich nowe życie. To czas, kiedy wszyscy stawiają sobie nowe cele, czy nowe postanowienia, wedle których planują zacząć żyć, wraz z nowym rokiem. Jak się później bardzo często okazuje, w praktyce niniejsze plany mijają się z rzeczywistością, a większość osób pozostaje gruchą. Dodatkowo omówimy sytuacje związana z COVID-19: maseczki itd. Będziemy mówić o tym, jaki wpływ miały te wszystkie wydarzenia w 2020 na nasze życie i biznes. Mamy specjalnego gościa, który w pigułce omówi, jaki jest cel podcastu. Witamy Cię Michał.

[1:15] Doktor Zielonka: No witam, witam wszystkich serdecznie, więc to, co chcemy w tym odcinku uświadomić słuchaczom, to, że idealny czas na zmiany jest zawsze. Nie musi się to wiązać z nowym rokiem, co pewnie wiecie, bo piłujemy to od miesięcy, nawet lat (w moich starych podcastach). Każdy to wie, ale każdy to robi w druga stronę od pierwszego stycznia. Chcemy pokazać ludziom, którzy narzekają i płaczą, co jest niestety naszą polską mentalnością. Gdzieś tam w podświadomości pewnie mi to siedzi, Marcinowi to siedzi, nawet jak zgrywamy badassów, to zawsze jest tego kropelka w nas. Znajdą się osoby, które powiedzą, że wszystkie niepowiedziana są przez COVID, ale są też osoby, które świetnie wykorzystały ten czas i zmiany, które w nim zaszyty, na swoją korzyść. Nie mówimy tutaj o stackach, ale o tym, że urodziły się jakieś opportunities, możemy Marcinek powiedzieć o naszym biznesie i uświadomić, że tak naprawdę, jeżeli chce się działać, to znajdzie się sposób i będzie się działać. Kiedy coś spadnie Ci na głowę, a takie momenty, kiedy np. jest to Covid, czy (ekstremalnie) ktoś Ci umrze z rodziny, pies, czy biznes. To są rzeczy, które musisz wykorzystać do zmiany samego siebie, bo jeśli tego nie wykorzystasz, to przebije Cię to do gleby.

[3:10] Marcin: No właśnie, no właśnie – Dr Zielonka jak zwykle w pigułce tu wleciał. Nawiązywaliśmy do wcześniejszego odcinku podcastu, do którego możecie się cofnąć, link macie w opisie. Teraz przypomnimy jeszcze raz – nowy rok się zbliża, mamy nowe postanowienia, nowy ja itd. W takim razie, co myślisz o chęci zmiany życia wraz z nowym rokiem i tych wszystkich noworocznych postanowieniach? Jak to wygląda z Twojej perspektywy?

[3:43] Dr. Zielonka: Pierwsza rzecz, może zaczniemy od tej pozytywnej strony, że obojętnie, kiedy się to robi, kiedy dokonuje się te zmiany, to jest to pozytywna rzecz. Jest to chyba taka nasza indoktrynacja kulturowa, gdzieś tam… to jest na całym świecie, ze nowy rok, bla, bla, bla…
Rzeczywiście można to wykorzystać w pozytywnym świetle, ale niestety jak dobrze znamy praktykę – cofnijcie się rok w tył, dwa lata w tył, trzy itd. Zobaczycie pattern, czyli jak działaliście i jak te wasze postanowienia się sprawdziły. Ja boje się wykonywać listę dla moich postanowień, którą zazwyczaj robię, bo kiedy otwieram listę, to większość rzeczy, które planowałem/wymarzyłem, albo się stały, albo są w procesie. Nie jestem absolutnie przeciwnikiem dokonywania zmian w życiu. Moim zdaniem zmiany te nie pochodzą z zewnątrz, to jest ta patologia całości – chcemy zmieniać cały świat zewnętrzny, ale nie chcemy zmieniać wewnętrznie siebie. Niestety, ale taką mamy mentalność, że jak zrobię to, zrobię tamto, to coś się zmieni… Nic się nie zmieni, jeśli będziesz zmieniać swoją rzeczywistość zewnętrzną i forsować to jest to samo. Biegasz za pieniędzmi, to pieniądze uciekają… Biegasz za kobietami, nie masz powodzenia, nie masz mojo, to jest w drugą stronę. Jeżeli nadmiernie czegoś chcesz, to za przeproszeniem wszystko od Ciebie spierdala. Możesz sobie to w prosty sposób sprawdzić – dzień i noc zawsze działają, to jest jak grawitacja, tak jak mówili, że grawitacja, czy chcesz, czy nie i tak działa. Wejdź sobie na dach i nie ważne, jakie będziesz mieć chęci, czy jak bardzo pozytywnie będziesz myśleć, czy medytacje, to tak samo jebniesz na glebę i tak się to skończy. Drążyliśmy to już nie raz, wiec nie mówię, że statystycznie np. ludzie zaczynają te przemiany od… Użyje tu prostej analogii – siłowni. W pierwszym tygodniu stycznia będzie nie za dużo ludzi, w drugim się już budzą i w trzecim będzie nawał ludzi. Zwykle to zajmuje 2, góra 3 miesiące i później znowu jest jakaś taka dolinka. Niestety tak to działa, ale moim zdaniem to jest motywujące, gdy widzisz takie gruchy. One przychodzą przez 30 dni, ćwiczą, a następnie rzucają to w kąt i tak co roku. Moim zdaniem jest to motywujące, bo patrzę na takie gruchy i chce się samemu działać i robić swoje rzeczy.

[07:10] Sam nie patrzę na takie rzeczy, ale polecam każdemu, jeżeli to jest styczeń i robisz „Gold preparation” i wyznaczasz sobie cele, to może być też równie dobrze marzec, tylko znajdź swój sposób. Nie ma na to metody. Jest metoda, która sprawdzi się u Ciebie i metoda, która sprawdzi się u mnie. To tak jakby ktoś powiedział Ci, że jest metoda na sukces w pigułce, na związek w pigułce. Nie ma czegoś takiego, to jest indywidualne i za trudne. Ludzie nieraz przeżyją pół życia, a nawet całe życie i nie znajdą recepty na siebie. Pamiętajcie! W życiu szukamy siebie i można gadać o związkach, ale związek to jest Twoje odbicie lustrzane. Rozmawiamy o biznesie, ale biznes to są te problemy, które przychodzą, to jest „walka” ze samym sobą – to jesteś Ty i Ty. Wyobraź sobie, że jesteś sam na świecie i z każdą osobom, którą spotykasz i masz jakiś problem, no to masz problem ze sobą, z częścią jakiegoś ja. Problem zwykle siedzi w naszym wnętrzu, a nie zewnątrz. Najgorsze jest to myślenie, że świat jest skorumpowany, zepsuty, przeciwko mnie, że jest jakaś konspiracja… A to jest niestety: ja, ja, ja… dopóki nie zmienimy środka, to nie zmienimy nic na zewnątrz. Bardzo ciężko jest to wyjaśnić i uświadomić ludziom, że problem tkwi, czy rozwiązanie (bo nie lubię słowa problem) tych problemów, zawsze tkwi w nas. Nikt nie lubi palcem punktować siebie. Nie masz się dołować, ale masz rozwiązać te swoje „problemy” na Ziemii, bo to jest pojęcie względne.
Ty masz problem, bo nie możesz zrobić kupki, bo zjadłeś za mało błonnika, a komuś np. zdechł pies, którego miał od 15 lat. Czym zatem jest problem? To pojęcie względne, ale zawsze używam zajebistych porównań – kupka i pies, fajne nie?

[10:05] Marcin: Zawsze, zawsze używasz dobrych metafor, ale to jest heca, bo gość od pigułek mówi, że nie ma czegoś takiego jak rozwiązanie w pigułce, a to nas zbliża do kolejnego pytania. Kiedy jest najlepszy czas na dokonanie zmian w życiu i co można zrobić, aby ten proces faktycznie miał sens? Jaki jest klucz do zmiany? Czy w ogóle istnieje klucz, a może jest to kombinacja?

[10:37] Dr. Zielonka: Istnieją dwie strony. Zwykle życie nas zmusza do zmian, niestety jedziemy w jakimś kierunku i nie chcemy kontemplować nad życiem, rozwijać się i tak dalej, a więc życie wjeżdża na ostro i samo wymusza na nas zmiany np. śmierć, bankructwo, nawet alkohol, czy narkotyki spowoduje, że będziesz musiał wybrać kierunek. Więc niestety, większość z nas jest forsowana do tego momentu. Większość z nas oczywiście chce podjąć działania, przed tą tragedią, do której samemu doprowadza. Niestety większość z nas np.
Ktoś żre dużo, później dodaje więcej, tu jakieś piwko i mówi, że jest ok, bo jego znajomi przecież też tak robią, a później dostaje cukrzycy i wtedy dopiero zaczyna się „Ok, teraz się budzę”. Czy nie łatwiej byłoby obudzić się wcześniej? No niestety, tak jesteśmy skonstruowani, każdy z nas, ja pewnie też mam jakąś charakterystykę. Jaki jest najlepszy czas?
Możliwe, że jest to pierwszy stycznia, jeżeli nie potrafisz tego zrobić lepiej, to wykorzystaj ten czas, to co jest wkodowane do głowy, przez media, czy kulturę i użyj tego. Wszystkich tych „negatywnych” rzeczy, możemy przecież użyć do zmiany np. Covid. Wszystko to percepcja, a widzenie świata, to jest twoja rzeczywistość i nikt tego nie zmieni np. Marcin jakoś widzi/postrzega świat, to, jak mówimy – wejść w kogoś reality, żeby kogoś/coś zrozumieć. Nie jesteś w stanie wejść w kogoś bąbelek. Kiedyś używałem takiej metafory „bąbelka” – każdy żyje w swoim bąbelku i każdy bąbelek to inny świat i można do tego głęboko wchodzić, ale aby to zrozumieć, to zgubiłem się w całości…
Ten proces, o którym mówimy – wybierz sobie nawet pierwszy stycznia, najlepiej zacząć przed tym styczniem, po wysłuchaniu tej audycji. Usiądź sobie, załóż coś sobie i… Jak Marcin to rozwiązać?

[14:00] Mi się wydaję, że jak masz wenę, to pisz wszystko. To nie jest tak, że musisz trzymać się struktury, przelewaj wszystko na papier i jak wypukasz się z pomysłów, to odkładasz to na bok. Później przychodzisz i segregujesz sobie to, wyznaczasz główne cele i pod cele. Czy trzeba się jakoś rygorystycznie tego trzymać, żeby do tego dojść? Nie, to jest, tak jak wspominałem, jeśli za czymś gonisz, to jest, tak jak plus z plusem, albo minus z minusem przy magnesach i powstanie problem. Bardziej po lewacku bym to określił, że wylewasz to z siebie, patrzysz i przypominasz sobie. Połóż to w fajnym miejscu np. w kibelku, wtedy siedzisz i kontemplujesz, patrzysz na listę, a nie siedzisz w telefonie. W ten sposób będziesz programować swoją podświadomość, nie zastanawiaj się, jak to działa, bo to nie o to chodzi. Nikt tego nie rozumie, nie jesteśmy mózgiem w stanie tego wytłumaczyć, ale jakoś to działa, nie wiem… nie interesuje mnie to za bardzo jak, ale jakoś działa (hehe). To moim zdaniem jest sprawdzona i bardzo dobra metoda, której boje się używać, bo wiem, że będę musiał podjąć fizyczne działania, aby ten cel osiągnąć i podświadomie robię wewnętrzny sabotaż, żeby nie pisać tych rzeczy, bo będzie bolała dupa, bo będę je robić. Nie zawsze zrobię 100%, czasami zrobię 150%, a czasami coś ugryzę 20% i się nie biczuję, bo czasu mamy sporo. Czas pojęcie względne, im mniej się stresujesz w kwestii wykonywania, im mniej naciskasz na jakieś rzeczy, bo koniec roku się zbliża, też może to negatywnie wpłynąć na całość. Relax i keep going.

[16:32] Marcin: Absolutnie, zgadzam się całkowicie i trzeba powiedzieć, że jak wspomniał Doktor Zielonka, że konsekwencja jest mega istotna. Pamiętajcie o tym, że jeśli upadniecie na dupę, jak będziecie zaczynać z początkiem roku, to czas na zmianę jest codziennie. Ja się codziennie zmieniam, ale musicie mieć jedną drogę, której będziecie się cały czas trzymać. Przejdźmy teraz do narzekania i wymówek, bo wiele gruch, tłumaczy sobie, że ten rok był obrzydliwy, najgorszy. Wszystkie korporacje, od których dostaję na maila, nie wiem, czy Ty również dostajesz Dr. Zielonka?

[17:27] Dr. Zielonka: Tak, tak.

[17:28] Marcin: firmy piszą, ale to był ohydny rok, a z perspektywy czasu, ja miałem calla właśnie Mateuszem Tomczykiem od Tradera 21, który pomaga nam w finansach. Podwoiliśmy revenue z 2019 roku, zatrudniliśmy nowych pracowników, rozpoczęliśmy prace nad nowym projektem, więc jak z perspektywy czasu Ty, oceniasz ten rok Michał?

[17:56] Dr. Zielonka: Jeżeli chodzi o… Praktycznie nie wiem… czy jestem tym dotknięty, bo patrzyłem na to z zewnątrz. Jak to mówię, jak kucharz patrzący na zupę, w tej kwestii, bo nie dawałem się w to wciągać. Może dawałem się w to wciągać, w kwestii emocjonalnej. Nie byłem w stanie się z tego wyciągnąć, jeżeli ktoś fizycznie ingerował np. w prywatność. Idę sobie do sklepu i ktoś mnie np. prawie chwyta i nakłada maskę na nos. Nie dało się tego inaczej oddzielić, byliśmy w to fizycznie zaangażowani, jeżeli chodzi o ten śmieszny wirus, o którym też moglibyśmy zrobić osobny odcinek. Chociaż jest tego tyle, że już rzygać się chce. Fenomenem tego jest to, że jako społeczeństwo, globalne, światowe – jesteśmy mega, mega, podatni na programowanie. Widzicie sami doskonale, jak to działa. Media, z których się śmiejemy, a robimy wszystko to, co one mówią, to jest fenomenem. Będzie to kiedyś w książkach od historii, o ile tego nie zakamuflują. Jest coś w tym, co mnie pociąga, w sensie, jeżeli spojrzeć z perspektywy psychologii człowieka, społecznej, mas, problemu i jego rozwiązywania, adaptacji do zmian.
Zaczynając od braku papieru toaletowego w markecie i kolejki, gdzie ludzie biją się o rolki, co jest moim zdaniem fenomenem. Ci ludzie od konspiracji, co głoszą te wszystkie „prawdy”, nagle okazuje się, że w pewnym stopniu, czy dużym, w zależności od tego jaka teoria, mieli rację.

[20:26] Moim zdaniem – jako społeczeństwo, jako ludzie powinniśmy być gotowi na wszystko, patrząc na to, co się stało. Mówiłem o tym wcześniej, że ludzie myśleli, że pierwsza wojna światowa, że teraz jesteśmy gotowi i oświeceni. Pupki na Instagramie, medytacje, chciałem powiedzieć kulki analne, kulki jakieś tam nie wiem… Kulki analne, a potem o różańcu pomyślałem (haha), kurde zaraz mnie wywalą (heh). Chodziło mi o te beats z Yogi, to mi się do głowy wkręciło. Każdy jest oświecony i nagle coś się dzieje, nagle pierwotny instynkt się uruchamia, świadomość, cofamy się do małpy i widzimy, że nie jest tak pięknie i różowo. Jeżeli masz rodzinę, bliskie osoby, to powinieneś być gotowy na takie rzeczy, bo teraz widzicie, że wszystko w życiu jest możliwe. My kreujemy ten debilizm, który nas otacza, gdyby było więcej osób, które kreują rzeczywistość pozytywnie, to pewnie nie byłoby tego wirusa, albo wyszli na ulice. Kilku klaunów steruje nami jak pacynkami, niby się sprzeciwiamy, ale nasza ogólna świadomość, nie robi wpływu na to, co się dzieje na świecie. Ty i ja, plus miliony ludzi, przyczyniamy się do tego „zła”, czy przemian, które dzieją się na świecie. Pierwsza fala wirusa, później przychodzi druga fala, trzecia i szczepionki… Wiecie co, wszystko, co było praktycznie, to podświadomie sobie to przegrałem w głowie, jako player w głowie i będzie tak, jak mówiliśmy. Teraz Trump nie będzie prezydentem, Biden wchodzi, Ameryka się zadłuża. Wiemy, w którym kierunku idzie inflacja, idziemy do rynsztoku, do kibla. Czy Ameryka upadnie? Nie sądzę, prędzej Europa się zbije do niskiego poziomu. Dolar jak będzie nisko, to i tak będzie wysoko, porównując go do innych walut. Będzie nadal walutą, którą Europa będzie chciała mieć. Z drugiej strony, ten taki socjalizm gospodarczy, będzie coraz bardziej widoczny. Widzicie teraz, nie wiem, czy oglądacie – Amerykańską telewizję. Chcieli nam dać 600$, potem Trump zagrał w gierkę i mówi, że 2000$ i że pójdzie do Demokratów i poszło do senatu, a ten Senat wywalił te dwa klocki, no i co? Mam pięć osób w rodzinie, zabawili mnie! Dali mi 10 klocków z podatków, które zapłaciłem rok temu.
[24:10] To jest totalny absurd, paranoja i debilizm. Jak chcieliby coś naprawdę osiągnąć, to obniżyłoby podatki – im więcej pracujesz, tym mniej płacisz podatków i zmusiłoby to ludzi, do samodzielnego myślenia, działania. To jest proste rozwiązanie, jesteśmy bardzo prosto skonstruowani i każdy ma jakąś wewnętrzna batalie w sobie. To nie jest nic skomplikowanego, o czym my tutaj rozmawiamy, to pierdolenie (za przeproszeniem), możecie słuchać wszędzie, tylko implementacja… Nie jest to trudna rzecz, to jest śmieszna rzecz, ale tak jak mówiłem – tragedia jest szansą do zmiany, co nie znaczy, że się zmienisz.
Jesteśmy prosto skonstruowani i mówię wam, że to spojrzenie wewnątrz siebie, tak jak zawsze wspominałem Marcinowi, że mama pyta się mnie „Czemu się, tak analizujesz?”, a ja odpowiadam jej „Kurczę, jak byłbym, tak perfekcyjny, jak Ty, to pewnie nie musiałbym tego robić”. Jest to wielkie wyzwanie, aby spojrzeć strachowi w twarz, albo wiesz, że masz coś w życiu fatalnego i boisz się, nie zapytasz się dlaczego? Tylko nadal to robisz. Mówisz np. że rząd jest chujowy, zamiast pracować zdalnie i wyjechać np. do Meksyku, to siedzisz na dupie i boisz się pracować zdalnie. Te strachy na lachy, które sobie sami wkręcamy, są tylko i wyłączenie w nas. Wszystko najlepiej zwalać na kogoś i nie patrzeć na siebie, chociaż to Ty, kreujesz takie sytuacje. Mówi się, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, ale wszystkie drogi prowadzą do Ciebie i to jest proste rozwiązanie.

[27:16] Marcin: Powiedz mi, jak Ty wykorzystałeś sytuacje podczas całej pandemii i 2020 roku? Czego Cię to nauczyło i jakie szanse oraz nowe możliwości dostrzegłeś w życiu/biznesie?
Możesz wspomnieć o naszym projekcie, co prawda nie wyszedł przez panującą sytuację, a dużo wcześniej – przez to, że ciągle podejmowaliśmy akcje i cały czas działaliśmy i w końcu tym działaniem, tym rzucaniem, jak będziesz ciągle rzucać, to w końcu trafisz na coś. Opowiedz o tym, jak ty to wykorzystałeś?

[28:03] Dr. Zielonka: Bardziej z przemyśleń, w sensie działań, u mnie się tak złożyło, że jedno miejsce, które miałem na wynajem, to… Miałem dwa miejsca na wynajem, to jedno sprzedałem, a drugie, w drugim miejscu akurat mój wynajem się skończył i w tym momencie, w którym uderzył COVID, to zdecydowałem się tam przeprowadzić. W tym miejscu jesteśmy ciągle w trakcie remontu, przebudowy wszystkiego i ten Covid spowodował to, że ta niepewność… Zwykle podejmowałem kroki przed czymś, zanim coś się wydarzyło, stwierdziłem, że przeprowadzimy się tam, zanim damy to znów na wynajem, to zrobimy remont i zobaczymy, jak to będzie. Pożyjemy tam kilka lat i zdecydujemy co tam dalej zrobić. Konkluzja co do finansów to nie ze strachu, bo najgorzej podejmować pewne decyzje pod wpływem emocji, to nie jest wskazane. Sami pewnie jak się cofnięcie do takich sytuacji, to doskonale zdacie sobie z tego sprawę. Zastanów się nad tym, co możesz jeszcze robić i tutaj też dałem dupy, w sensie, jeżeli chodzi o giełdę – „wygrałem” z Teslą, jak był wysoko. Sprzedałem 920$ i myślałem, że jestem king of the world, potem znowu się zrollowało na dół do 360$ i nie miałem jaj. To jest właśnie, to kiedy zrobisz coś raz, to drugi raz nie wchodzisz już w to. Im więcej masz doświadczenia, tym większą gruchą się stajesz w świecie biznesowym, bo jesteś tak wyuczony pewnych tricków, schematów, że robisz kalkulacje. Spadło do 360, czy tam 320 najmniej i wtedy trzeba było się w to wpierdalać, później poszło do 2500$ i był split Tesli. Teraz znowu jest 700$, to jest znów piękna cena, aby to kupić, ale ze stockiem (giełdą) jest coś takiego, że jeśli nie chcesz wkładać pieniędzy w coś i spokojnie spać, to nie rób tego. Stracisz za dużo czasu, to jest praca. Większość ludzi inwestuje pieniądze życia i to jest hazard, ja bym tego nie robił nawet przy stocku Tesli.

[31:50] Powiedzmy, że stock Tesli się zrolluje, gdy Biden wejdzie, albo senat zostanie przejęty przez lewaków, przez demokratów, to wtedy bankowo, jeżeli senat 6 przejdzie w ręce lewackie demokratów, to będzie początek kryzysu. Już ten początek kryzysu staje się lepiej widoczny, wiadome, są różne sektory, gdzie to jest różnie widoczne. Pojęciem względnym jest również to, gdzie jest dużo pieniędzy, a gdzie jest ich mało. Zawsze, gdy jest recesja, to znajdą się takie miejsca, gdzie jest mało, a gdzie dużo pieniędzy, może coś zwolni, ale zawsze są jakieś możliwości i szanse. Patrzcie i szukajcie, gdzie są możliwości np. ktoś tam mówił “No chodź, sprzedajemy maseczki” ale widziałem, że jest już za późno, tak jak było z CBD, tak jak było z zielskiem – weed w Stanach. Nie lubię wchodzić w takie rzeczy, które są masowe, gdzie trzeba mieć ogromne pieniądze – wolę rozwiązywać te problemy, które są mniejsze. Coś takiego, gdzie mam kontrole i mogę to organicznie rozwijać.

[33:38] Szukajcie, tu może nawiąże… Z Marcinem o tym rozmawiałem ostatnio, że ludzie mówią o swoich kwalifikacjach i pierdolą, bo chcą zrobić wrażenie na pracodawcy. Gdzie powinni patrzeć na to, jakie problemy ma pracodawca, przedsiębiorca, jak oni mogą je rozwiązać, za pomocą swoich umiejętności. Nie ma czegoś takiego, jak brak zatrudnienia, nawet jak bezrobocie na świecie wyniesie, powiedzmy 50%, to zawsze znajdziesz pracę, jeżeli w jakiejś firmie rozwiążesz dany problem. Zobacz, gdzie możesz wejść, a nie się przyssać jak taki karaluch, do biznesu i wydoić. To może być nawet na podstawie czyszczenia kibla, bo nie mają sprzątaczki i rozwiązujesz ich problem, bo chcieli sprzątaczkę. Każdy ma swoje miejsce na tym świecie np. jesteś deweloperem i szukasz pracy, szukasz firmy, która wie, że szuka jakiegoś UI Developer i wiesz, że masz wszystkie kwalifikacje, to dla mnie jest to niepojęte, że nie możesz znaleźć pracy. To jak to jest możliwe, że zatrudnili kogoś innego, a nie Ciebie? Po prostu nie rozwiązujesz ich problemów albo tamten gościu lepiej bajerował, chociaż to nie jest tak, bo ludzie są sprawdzani. Wracając właśnie, to czego nas nauczyło i co powinno nas nauczyć w tym momencie, to że nic nie jest na milion procent, że będziesz mieć dom, wodę itd.

[36:53]Nawet takie oczywiste i podstawowe rzeczy powinny być zawsze pod znakiem zapytania, zawsze powinieneś mieć wyjście awaryjne, inne opcje np. tu w Stanach możesz mieć broń, gdy coś się stanie, to mam kamery, nie robisz tego jakoś wariacko, ale możesz robić. Jestem otwarty co do tego, że ktoś ma jakąś paranoję, ekstremalnie, że ktoś ma dwadzieścia kamer i ciągle na nie patrzy, to ok – masz pierdolca, ale ok. Masz dwadzieścia kamer, mam nadzieje, że gdzieś na zewnątrz i ludzie może patrzą się na Ciebie idiotycznie, ale gdy ktoś włamuje się, to jesteś gotowy, jesteś przygotowany i nie jest już im tak do śmiechu, bo złapałeś jakiegoś gościa, który chciał nie wiadomo co zrobić. Powinniśmy zadać sobie sami pytania, czy jestem gotowy na a, b, c? Ja mam przygotowany taki backpack, który zbierałem dwa lata, z różnymi pierdołami np. nici, gazy, namiot. Teraz, gdyby coś się stało i np. odpukać dom by mi się spalił, to biorę ten plecak i mam w nim wszystko to, czego potrzebuje. Jestem mentalnie gotowy, gdyby coś się stało, to będę zszokowany, ale nie będę tym gościem, który będzie upolowany pierwszy. Po prostu trzeba znaleźć i przygotować się na różne opcje, powiedzmy, że ten 2020 rok jest super, aby przemyśleć to, w jaki sposób możecie siebie i swoją rodzinę zabezpieczyć. Nigdy nie jest bezpiecznie! A to my kreujemy swoją rzeczywistość i obym nie wykreował sobie tego, żebym sam musiał nosić ten plecak, bo to jest jak z bronią – masz ją, ale nigdy w życiu nie chciałbyś z niej nikogo ustrzelić, bo nie wiersz jakby się to na Tobie odbiło i na Twoim życiu.

[40:12] Marcin: Dobra, przenieśmy się teraz od bezpieczeństwa i przygotowania, do przyszłości, bo idzie 2021 rok – cokolwiek to dla kogoś to znaczy. Dla mnie to nic innego nie znaczy, oprócz tego, że daje sobie sztuczny cel, że w 2020 podwoiliśmy nasz wynik, to teraz w 2021 musimy podwoić, jak nie potroić, bo jest to trochę taka kulka śnieżna. To, jak według Ciebie będzie wyglądała sytuacja w 2021 roku?

[40:55] Dr. Zielonka: W skali światowej nie widzę, nie widzę tego ciekawiej dla was, dla Europy – tu trochę negatywnie wjadę. Jeżeli macie taką możliwość, to praca zdalna, niestety korpo, firma Polska, która zatrudnia zdalnie to pierwsza opcja, druga opcja, to korpo zachodnie i możliwość pracy zdalnej – podstawowa rzecz. Wtedy masz możliwość przemieszczania się i życia gdzie chcesz. Obojętnie gdzie pierdolnie, pojawi się jakiś potężny problem, a Ty możesz się z tego miejsca wynieść i wirtualnie pracować, tworzyć swoją rzeczywistość w wymarzonym dla siebie miejscu. Praca zdalna w 2020 roku pokazała, że wiadomo… Google, Amazon i inne duże firmy/korporacje, uświadomiły sobie, że to jest nowym jutrem i nikt nie będzie już do tego wracać. Może ciężej to wdrożyć, zmienić strukturę, ale później każdy dostrzega tego benefity, dzięki czemu masz o wiele lepiej zrelaksowanych pracowników, którzy mogą wybrać sobie środowisko np. u mamusi, w Tajlandii i tak dalej, co również odbija się na ich wolność z psychologicznego punktu widzenia. Przekłada się to na prace całej korporacji, że masz szczęśliwych pracowników, zamiast betoniarzy, którzy podbijają czas i czekają poniedziałek-piątek i tak w kółko. To jest ogromny i zajebisty plus tej 2021 roku.

[43:45] Tutaj również ecommerce – bardzo dużo biznesów przenosi się online, to wymusiło na niektórych biznesach to, aby w tym roku, albo w kolejnym przeniosły się do Internetu. Niestety tutaj takie giganty jak Amazon wchłaniają wszystko, tutaj nie będę wchodzić w szczegóły, bo to jest monopol, który nie powinien istnieć. Niestety coraz więcej tych gigantycznych korporacji osiąga szczyt, który rząd – nie jestem fanem żadnego rządu, bo według mnie powinno ich nawet nie być i jesteśmy w stanie dużo lepiej ogarnąć pewne rzeczy niż rządy. Dużo rzeczy przeniesie się do domu np. imprezy, o ile sąsiad Cię nie podpierdoli, ale dużo rzeczy fizycznie się zmieni i to się nie zmieni w 2021 roku. Czy będziemy mieć nową rzeczywistość? Będziemy ją mieć, gdy każdy się dostosuje. To jest to, o czym mówiłem – wiara coś tam pierdoli o New World Order, ale to tylko zależy od nas i tego, czy na to pozwolimy. Widzimy to, na przykład patrząc na to, co dzieje się ze szczepionkami. Powiem wam dokładnie, jak będzie – są szczepionki, jakieś cyrki w szpitalach.
Nie mówię tu o braku igieł w strzykawkach, obojętnie, to już zostawmy gdzieś w cieniu, ale mówię o propagandzie – Goebbels byłby z tego dumny! To wygląda jak za komuny, zobaczcie sobie kronikę filmową z kiedyś i wycinki np. jakiś wojewoda przyjął szczepionkę i my bierzemy w tym udział. To jest normalnie, jakbyśmy się kurwa cofnęli 30/40 lat wstecz, to jest jakaś patologia i my jesteśmy jej częścią.

[47:15] I co zrobią? Na razie jest wolne i nie będziemy zmuszać, ale poczekajcie… Oni wyprodukowali miliony tych szczepionek, jak ludzie, chociaż 50% społeczeństwa powie „Fuck Off! Wsadź sobie tę szczepionkę w odbyt” to oczywiście nie będą zmuszać, ale to nie będzie taki direct, to nie będzie pod przymusem, ale to będzie np. „Ok, nie musisz brać, ale jeśli chcesz lecieć samolotem, to wymagamy” etc. Oczywiście będą tricki, że wiara to obejdzie, ale czekajcie na to, bo jest masa ludzi, którzy nie chcą tego brać i jest to masowo propagowane w mediach. Co oni zrobią ze szczepionką? Rządy zapłaciły grubo i co teraz? Do śmietnika to wywalą? Pamiętajcie, że jak nie ma wyboru, to zawsze jest wybór! Zawsze znajdzie się obejście systemowe, szczególnie rządowe obejście, to nie jest trudna sprawa, bo nie jest to mądrze przemyślane i zbudowane. To, co się dzieje z tym COVIDEM, to jest coś na co „nie mamy” wpływu, ale mamy potężny wpływ indywidualnie, na to, żeby się temu przeciwstawić. Jest tam grubsza agenda, ale nie potrafię tego zdefiniować w tym momencie. Każdy z nas ma jakąś władze do zmiany wszystkiego, bo podświadomie jesteśmy w stanie obrócić wielką agendę. Oni nam mówią, że nie mamy władzy, ale wyobraźcie sobie, że np. sklep mówi, że nie można wejść bez maseczek i ok, nikt nie idzie do sklepu. Ile im zajmie zmiana tego planu? Dzień, dwa? Dlatego to jest stopniowo wprowadzane, rzucają nam kość i patrzą na to, co się stanie.

[52:45] Na tyle ile im pozwolimy, na tyle będziemy kreować swoją rzeczywistość. Tutaj niestety ważą się nasze losy, bo kiedyś była to polityka i sralulalu, a teraz waży się nasza wolność. Opowiem ostatnią anegdotę z maseczką, zawsze mam spuszczoną, jeśli muszę wejść, coś kupić, to nie będę walczyć, bo faktycznie mogą mnie nie obsłużyć. To jest prywatna posesja i mają takie prawo, przez co mogą mnie nie obsłużyć – tak jakbyś do kogoś do domu chciał wejść. Gościu, mówi (jeszcze Chińczyk), mówi mi cała definicje, że mam tę maseczkę na nos i mówię mu, żeby pokazał mi instrukcję, bo ja naprawdę nie wiem. Czy masz gdzieś jakiś papier, że muszę ją na nos założyć, bo myślałem, że na twarz? Zgrywam głupa i gość się zaczyna buzować, patrzę na niego i widzę, że mam gościa. Grozi mi i pierdoli, że wezwie ochronę, a ja mu mówię „Hey Dude, slow down”, bo ja się nakręciłem na początku, a on zassał moją energię. On sam się nakręcił, a ja zwolniłem, bo widzę po nim i chciałem powiedzieć „Chinese virus”, bo gościu był z Chin i wtedy bym go podkręcił w całości. Ja wiesz, wziąłem maseczkę i położyłem na nos i mówię, że wchodzę. Gość mówi, że nie i że wzywa ochronę, a ja mówię „Słuchaj stary – Ja mam maseczkę na nosie, Ty jesteś tutaj menadżerem?”. Tak sprowadziłem gościa do parteru, że mnie przepraszał. Zupełnie go rozbroiłem, ale mówię, że „Hey, learn how to deal with your clients, because you gonna have a lot of dick head like me. The people don’t want a wear fucking masks”. Jesteśmy w stanach, gdzie jest wolność, ale to jest kurwa twój zasrany obowiązek, żebyś rozmawiał z klientami, nawet takimi jak ja. Mówię do niego, że zakładam tą głupią obsraną maskę, która jest obsrana, bo trzymam ją w gaciach, śmierdzi jajami, bo trzymam ją w gaciach i zakładam ją na twarz, bo gram w tę grę. Gościu, był rozbrojony.

[57:00] Zawsze taką negatywną energię (nawet jak się nakręcisz), obojętnie czy w biznesie, czy w życiu, to zawsze zwolnij. Postaw się na miejscu tej drugiej osoby i tak jak mówiłem, poczuj, zobacz jego rzeczywistość. Wiesz, że to debilizm i masz rację, ale nie masz racji w jego bąbelku. Dobra kurwa, chyba tyle, bo chyba kurwa skręciliśmy za dużo materiału.

[57:15] Marcin: Dziękujemy, dziękujemy Doktorowi Zielonce za jego czas w 2020 roku i wam wszystkim za to, że słuchaliście i subskrybowaliście na YouTube. Nie sprzedajemy wam nic, ale po prostu zamkniemy ten rok i chcielibyśmy was prosić, abyście subskrybowali na YouTube i gdziekolwiek słuchacie.

[57:45] Dr. Zielonka: A jak chcecie coś kupić, to możecie coś kupić (hehe).

[57:55] Marcin: A jak chcecie coś kupić, to możecie kupić np. dietki. Mamy tu eksperta od systemów biznesowych, od zdrowia, dietek – Doktora Zielonkę. Eksperta od pigułek, który właśnie ma…

[58:01] Dr. Zielonka: Pigułek na niestojące fajki (haha).

[58:06] Marcin: … ma swoją dietkę. Jeżeli się czegoś nauczyliście w 2020 roku, a dajemy wam wartość, wartość prosto płynącą ze Stanów, co się dzieje wcześniej niż w Europie, to wrzucamy wam tutaj.

[58:21] Dr. Zielonka: Tak będziecie mieć linka też pod spodem, pod podcastem, gdzie możecie mnie znaleźć – jest konsultacja indywidualna ze mną, w sensie dietetycznym. Już nie będziemy świata zbawiać, zbaw siebie, a zbawisz świat – może to będzie mój nowy slogan (hah). Mogę wam pomóc w kwestii fizyczno-mentalnej, bo niestety, ale fizjologia ciała jest odbiciem umysłu. Możemy to jakoś rozwiązać, w sensie na poziomie pro – bazując na setce przypadków ludzi, z którymi współpracowałem i z którymi nadal współpracuje. Możesz wejść na optivita.pl i zapisać się – mamy darmowy start. Będziecie pytać, dlaczego to jest takie drogie? Dla mnie te pieniądze są bardzo niskie w porównaniu ze Stanowymi. Robię dla was to, co mogę, żeby ten koszt wam zrekompensować. Posiadamy w ofercie miesięczne konsultacje, zwykle biorę ludzi, którzy chcą podjeść do tego na serio, na 3-6 miesięcy. Zmiana jest realna, każdy mówi, że to jest takie proste, proste sroste, a gdyby to było takie proste, to byłoby o polowe mniej przypadków zawałów serca, czy cukrzycy. To jest skomplikowana sprawa, dlatego więc potrzebuje dla Ciebie specjalisty, który Ci pomoże. Na cholerę masz tracić swój czas, swój cenny czas, który możesz zaoszczędzić i zainwestować w swój biznes, robienie pieniędzy, czy posiedzieć z rodziną, możesz to zainwestować w siebie. To, co stale staramy się wam uświadamiać, możesz te pieniądze zainwestować w siebie, a nie zainwestować w stock market. Więc to chyba na tyle, na ten 2020.

[01:00:35] Marcin: Dzięki wam wszystkim i życzymy wam dużo pieniędzy na pewno w 2021 i…

[01:00:47] Dr. Zielonka: Zdrowia, przede wszystkim zdrowia, żebyście COVIDA nie złapali.

[01:00:50] Marcin: Zdrowia od Doktora Zielonki i od Marcina dużo pieniędzy. Trzymajcie się, wszystkiego dobrego na 2021 i chciałem wam powiedzieć, że w 2021 będziemy mieli mega gości i mega kontent. Zaczynamy od legendy, w styczniu będzie. Nie zdradzę nazwiska, ale możecie odszukać w social media i będzie więcej kontentu z naszego środowiska i nie tylko. Trzymajcie się!

[01:01:23] Dr. Zielonka: Trzymajcie się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *