[#62] Mirek Burnejko – W wieku 34 lat postanowił porzucić etat i zacząć własny biznes

Witamy w 62 odcinku podcastu „Życie Bez Gruchy” – w dzisiejszym odcinku, naszym gościem będzie Mirek Burnejko.

Mirek na co dzień jest przedsiębiorcą i CEO portalu Akademia.pl, współwłaścicielem Mazuko Group, Mazuko Finance i Chmurowisko.pl. Prócz tego, że prowadzi kilka firm, jest również bardzo aktywny w Internecie, gdzie tworzy wartościowe treści i dzieli się swoją wiedzą w mediach społecznościowych.

Mirek w wieku 34 lat postanowił porzucić stabilną, dobrze płatną pracę i przejść na swoje – zacząć robić własny biznes.

W dzisiejszym odcinku Życia Bez Gruchy:

1:29 Jak Mirek rzucił etat i zaczął własny biznes
5:52 Akademia.pl – zamień swoją wiedzę i doświadczenie w zyskowny biznes online
9:01 D.A.R.E.K. – dedykowany asystent (AI), który zrewolucjonizuje system edukacji? 
13:00 Dlaczego warto być aktywnym w social media?
17:38 Kilka słów o tym, jak żyć lepiej (zdrowiej), a tym samym dłużej – JakNieUmrzec.pl
20:20 Jak znaleźć czas i zasoby, aby prowadzić kilka biznesów?
25:50 Clubhouse – przyszłość mediów społecznościowych?
27:38 Czy ilość obserwujących i like ma jakiekolwiek znaczenie (biznes)?
31:08 Dodatkowe 200 PLN/dzień dla pracowników za każdy dzień urlopu bez korzystania z narzędzi pracowniczych

Linki:

Transkrypt:

[00:00] Marcin Ruman: Witamy w #62 odcinku podcastu życie bez gruchy. W dzisiejszym odcinku naszym gościem będzie Mirek Burnejko!

[00:09] Mirek Burnejko: Dzień dobry!

[00:10] Marcin: Mirek na co dzień… Dzień dobry Mirku, dzień dobry! Mirek, pozwól, że Cię przedstawię – Mirek na co dzień jest przedsiębiorcą i CEO portalu Akademia.pl, współwłaścicielem Mazuko Group, Mazuko Finance i Chmurowisko.pl. Oprócz tego, że Mirek prowadzi kilka firm, to możecie go znaleźć w internecie, gdzie tworzy dużo, dużo treści – widziałem na youtubach i na Instagramie itd.  więc tam się na pewno od niego, dużo od niego możecie nauczyć o procesach, widziałem, jest takim bardzo dobrym gościem poukładanym przedsiębiorcą, tak jak ja – porozwalany po wszystkich kątach, więc jak pójdziecie do niego, to na pewno z tej wiedzy się sporo się nauczycie i Mirek tutaj co ciekawe otworzył w wieku 34 lat, postanowił porzucić swoja stabilną dobrze płatną pracę i przejść na swoje co jest chyba najcięższą rzeczą w mojej ocenie dla każdego człowieka, bo to jest największy skok – to jest taki skok po prostu najcięższy, i zaczął robić własne biznesy, swój własny biznes, o czym za chwile na pewno opowie, cześć Mirku witamy Cię na podcaście!

[1:25] Mirek: Cześć Marcin, dzień dobry… albo dobry wieczór

[1:28] Marcin: No właśnie, dzień dobry i dobry wieczór, tutaj wszystkie strefy pokrywamy u mnie rano u ciebie już prawie koniec dnia, Mirku! Robert tutaj ten młody talent, którego ja piłuje ostatnio na kilku odcinkach, bo dobrą wartość wnosi, więc przedstawił mnie i powiedział, że śledzi cię od początku odkąd ty zacząłeś w ogóle działać, więc na pewno trafiasz do ludzi poprzez swoje social media, ale to nie jest to gdzie ten twój core biznesu. Opowiedz może od tego jak ty w ogóle zacząłeś, skąd ty się tutaj wziąłeś w tym internecie i co ty robisz tam w ogóle, czym ty się zajmujesz?

[02:06] Mirek: Dobra, więc moja historia w ogóle z przedsiębiorczością zaczęła się troszkę wcześniej – dawniej pracowałem w IT w Generaly, taka firma ubezpieczeniowa, i któregoś dnia dotarłem do książki “The 4-Hour Workweek” –  wcześniej w ogóle nic nie czytałem, w ogóle olewka, i myślę: co tu się wyprawia? Jakiś koleś buduje produkt, który zarabia, ja na etacie itd. więc zacząłem szukać, co to jest ten internet i od słowa do słowa założyłem bloga – to był mój pierwszy pomysł dotyczący certyfikatów w branży IT – bardzo wielka nisza, globalny i drugi głupi pomysł był taki, że rzucam etat i jadę do Włoch i będę to zakładał, więc sprzedaliśmy prawie wszystko, oddaliśmy, wpakowałem rodzinę w samochód, wyjechaliśmy do Włoch, co też znajdzie dokumentowanie w internecie, i to mi się nie udało całkowicie, bo nic nie umiałem – umiałem trochę marketingu i umiałem też trochę po angielsku, znaczy, wiesz, zaczęło mi to działać, bo założyłem pierwszą działalność gospodarczą – jedyną, bo nie można mieć więcej – i zaczął ten blog przynosić pieniądze, ale jak ja, zamiast skupić się na tym, dobra to dzwonie do swojego kolegi, który wtedy pracował w allegro i mówię: „ty, zróbmy to, zróbmy to, zróbmy to” i tak wiesz, skakanie po projektach nie ma sensu i za chwile też ten pierwszy projekt zapomniałem i wróciłem na etat, ale to, co zrobiłem przez następny czas, bo pracowałem głównie w IT firma Microsoft IDC i jeszcze parę innych, cały czas już uczyłem się jak działa ten biznes, czyli wiesz i marketing, sprzedaż, budowanie produktów, psychologia, czyli jak ludzie podejmują decyzje i zacząłem też budować swoją markę osobistą, wtedy głównie w IT – nikt mnie nie znał poza IT wtedy, ale w IT zaczynali mnie ludzie rozpoznawać, podchodzić na konferencjach „O! Mirek tam piszesz bloga i tak dalej wow super!” ja mówię ok, dobra, dobra dobrze się dzieje i wiesz, od słów do słów zacząłem działać i też gdy pracowałem w Microsofcie, też miałem jakiś głupi pomysł, żeby założyć vloga, czyli wziąłem kamerę i vlogowałem każdy swój dzień – i to była jedna z lepszych decyzji, bo ja w trakcie robienia tego vloga zrezygnowałem z etatu, założyłem własną działalność – na początku były to kwestie IT, potem zaczęło się to rozrastać i od słowa do słowa: mamy dzisiaj, gdzie mam działalność gospodarczą, cztery spółki – dwie z tych spółek, nie, trzy spółki mają  własnych prezesów, których nie pracuje i zakładamy teraz spółkę inwestycyjną z moim kolega, więc dzieją się ciekawe rzeczy.

[04:42] Marcin: No powiem Ci, że pocisnąłeś w te trzy lata, trzy cztery tak?

[04:48] Mirek: Tak, ale widzisz, bo czemu się wtedy nie udawało a teraz? Ty już działasz troszkę dłużej w biznesie niż ja, kwestia jest tego, że gdy poczytamy sobie dobre książki, posłuchamy mądrych ludzi, to okazuje się, że firma działa w bardzo prosty sposób, jak się nauczymy tych procesów, to w sumie nie ma nic nowego i tak wiesz uda ci się jedną firmę przeprowadzić, że ty jesteś właścicielem do miejsca, gdzie ma własny zarząd i który jest zmotywowany, żeby pracować tak, samo możesz zrobić z druga i z trzecią – to jest powtarzalny proces, to nie jest rocket science, firma jest bardzo prostym mechanizmem, tylko nikt nas nie uczy, mnie nikt nie uczył. Ja dopiero gdzieś tam mając 30 lat, zacząłem się uczyć, jak działa ta firma, i to był ten problem – gdyby wiesz Marcin, uczyli nas w podstawówce „ej słuchajcie, to są procesy: tutaj są procesy marketingowe, tutaj jest obsługa klienta” nikt tego nie uczy.

[05:42] Marcin: Ja pamiętam na biologii „no to teraz budowa pantofelka”.

[05:48] Mirek: Pantofelek, pierwotniak, ameba to są bardzo ważne stworzenia! 

[05:52] Marcin: No właśnie, ale dobrze, że zrobiłeś taki segway w edukacje, bo jesteś w to zaangażowany, jesteś w tym biznesie, w tej edukacji. Czy mógłbyś opowiedzieć coś więcej o swoim portalu Akademia.pl? Wiem, że można tam znaleźć wiele wartościowych i przydatnych kursów, właśnie np. szkoła bloga, szkoła budowania firmy, w czym jesteś naprawdę dobry, fabryka kursów. Skąd zrodził się pomysł, dlaczego zdecydowałeś się założyć ten portal?

[06:25] Mirek: Tak, znaczy to musimy się cofnąć troszeczkę w czasie do firmy Chmurowisko, bo pierwszą edukację zaczęliśmy robić w firmie Chmurowisko – IT, bo pracowaliśmy z klientami,  robiliśmy wdrożenia, konsultacje różne rzeczy, ale któregoś dnia zrodził się pomysł: „kurcze raz na jakiś czas spotykamy się z tymi klientami i ich szkolimy, bo potrzebują tego, to może my byśmy zrobili jeden produkt, który będzie się sprzedawał zawsze gdzieś: pracujemy, nie pracujemy, śpimy,  nie śpimy” i zrobiliśmy pierwsze szkolenie w IT i potem zrobiliśmy drugie we współpracy z Microsoftem i parę kolejnych i zaczęło to fajnie działać i ja też używałem. Już wtedy czułem się jako człowiek produktywny i robiłem tego vloga i ludzie zaczęli do mnie pisać: „Hej Mirek, może byś pokazał jak tam twoja produktywność, jak ty to robisz?”, ja mowie: kurcze, zacząłem robić te kursy w IT, to zrobię sobie kursik, niech ktoś może kupi. No i okazało się to wielkim strzałem w 10 – ludzi zaczęło to interesować i postanowiłem potem właśnie od słowa do słowa, bo ja pracuje tak, że ludzie mówią, jakie mają problemy, ja ich słucham i probuje to dostarczyć i zaczęli mówić, czego potrzebują i zbudowaliśmy w ten sposób portal akademia, w tej chwili ma 16 programów edukacyjnych, ale to jest dopiero początek naszej historii, bo Marcin Osman, który był u Ciebie, Rafał Mazur, przychodzą nowi ciekawi ludzie ostatni też jakiś profesor Piotr Zielonka, którego pozdrawiam, aktor Krzysztof Czesław, różne ciekawe postacie, ale to jest dopiero początek, bo edukacja jest początkiem a teraz właśnie dzisiaj, dzisiaj nagrywamy, uruchomiliśmy pierwsza wersje naszej aplikacji D.A.R.E.K. dedykowaną asystent rozwoju edukacji komplementarnej, który będzie dodatkowo odbierał lekcje per człowiek i sprawdzał, czy lekcje są zrobione, więc wiesz, próbujemy wprowadzać troszeczkę innowacji w edukacje, ale zawsze zaczynamy z prostego miejsca. Teraz mam troszkę więcej zasobów, więc próbujemy eksperymentować.

[08:25] Marcin: No tak, czyli jesteś po prostu w podobnym biznesie, gdzie ja też tak jakby jestem wbity poprzez jednego z moich większych klientów, wspomnieliśmy tutaj o gościu, którego też znasz, czyli Brad Lea, też ma tutaj…

[08:39] Mirek: Wielka gwiazda!

[08:42] Marcin: No, i też właśnie poprzez to gwiazdorstwo trochę promuje tę swoją platformę, bo platforma sama z siebie jest nudna, no nie? Ludzie też przychodzą do kogoś, kto nakręca to, przychodzą do ludzi, którzy tam są, wiesz, do rezultatów, które za tym stoją – także to też jest fajne. Mógłbyś trochę powiedzieć o tym wirtualnym asystencie? Czytałem, że na podstawie właśnie analizy użytkownika, czy jego celów preferowanych przez niego, dostosowujecie, czy planujecie dostosowywać, nauczanie bardzo spersonalizowane. Myślę, że to jest mega przyszłość.

[09:12] Mirek: Tak, znaczy, to jest duże wyzwanie. W tej chwili u nas pracuje, znaczy nie u nas, w naszej firmie IT – Chmurowisko, bo rozdzielamy te rzeczy, w tej chwili pracują chyba 3 osoby nad tym, dopiero zaczynamy – pierwsi klienci, ale ogólnie idea jest taka, że każdy z nas zaczyna troszkę inaczej, nie? Załóżmy: Ty masz inne doświadczenie, ja mam inne doświadczenie. Ty miałeś inną rodzinę, ja miałem inną rodzinę, Ty miałeś innych nauczycieli – ja miałem innych nauczycieli, ale każdy z nas idzie w innym kierunku, ty idziesz w kierunku x – ja idę w kierunku y. Ty mieszkasz w Vegas, ja mieszkam w Warszawie, każdy z nas jest troszeczkę inny, plus dodatkowo jeszcze czego my się nauczyliśmy, bo robiliśmy sporo testów w tamtym roku, nie wiem, czy znasz te testy Gallupa, słyszałeś o tym?

[10:03] Marcin: Przepraszam, że ci przerwę, od tego w ogóle się wywodzi cały podcast Życie Bez Gruchy – właśnie z testu Gallupa. Tam zrobili badanie i wyszło, że z 76% Amerykanów badanych, no przepraszam, badania zrobili, że 76% przebadanych osób jest aktywnie po prostu disengaged – czyli niezaangażowanych w prace i to też wyszło, że ja zatrudniałem osoby, które często powiedzmy, nawet okradały firmę, czy tam grały, czy coś – nie potrafiłem, bylem młodym przedsiębiorcą, złożyć zespołu i to były takie gruchy, które po prostu same siebie okradały tak naprawdę z perspektywy czasu, no i tak wyszło właśnie, myślimy: kurczę, nie możemy zatrudniać gruch i musimy zrobić coś, żeby w firmie było, wiesz, zakaz ku*wa gruchowania po prostu no i z tego właśnie wyszło – życie bez gruchy.

[10:49] Mirek: No ale widzisz, ogólnie tych talentów Gallupa, bo oni też są z tego znani, jest ich 30 kilka i teraz to, co zobaczyliśmy, że jak weźmiemy w ogóle tylko 5 tych głównych, to samych kombinacji z tych 30 kilku jest 5 milionow ileś, czyli każdy z nas inaczej podchodzi do nauki do celów itd. i doszliśmy do wniosku, że zbudujemy pod to system, który będzie w stanie działać, na początku tam jest dużo ludzkiej pracy w tle, ale coraz bardziej już nawet na tym poziomie zaczynamy dawać jakieś sieci neuronowe, które tam liczą jakiś deep learning, machine learning, że po prostu część z tej pracy ludzkiej móc podpowiadać w zależności kim jest człowiek, gdzie idzie, czego potrzebuje i dobierać materiały tej osoby. W tej chwili po prostu wiesz, zbudowaliśmy prostą aplikację mobilną, którą nasi klienci otrzymują i już właśnie dzisiaj widziałem, że pierwsi zaczęli dolaczac – oczywiscie to jest płatna usługa, natomiast testujemy na początku – 10,20,100 i zaczniemy dalej rozwijać tę aplikację – zobaczymy, co z tego wyjdzie.

[11:49] Marcin: No to zacnie, zacnie, czyli to, co jest właśnie fajne to, co powiedziałeś. Ja znam osoby, które mówią do mnie: „O! Zróbmy jakąś, wiesz, platformę AI, teraz AI jest wszędzie, tutaj są pieniądze”, ale ja mówię: czy ty zacząłeś pracować, zwalidowałeś, manualnie to zrobiłeś? Bo to najpierw trzeba manualnie zrobić, a nie od razu podchodzić do AI’a, no nie?

[12:10] Mirek: Znaczy wiesz, my w ogóle jak zwalidowaliśmy ten pomysł, to jest też historia ciekawa, bo w tamtym roku chyba w kwietniu napisałem do ludzi: hej słuchajcie ziomeczki, buduję taką aplikację, która będzie robiła to i to i to, ale na początku nie będzie aplikacji, będę tam ja w tle, będę robił to co aplikacja i jeżeli ktoś ma ochotę, tutaj jest numer konta, 200 zł wpłacajcie i będziemy działać i ludzie płacili. Pomysł zwalidowany, pierwsze założenia przetestowane, te założenia zmienialiśmy oczywiście w trakcie, ale widzisz, ważne jest to, że można budować sztuczną inteligencję, nawet nie mając koszyka do zakupów.

[12:48] Marcin: No tak, dokładnie, zwłaszcza jak robisz falę energii, czyli wyrzucasz cały czas taką emisję marketingu itd. i to jest też bardzo taka zaleta twoja tego, że wykorzystujesz każdy moment, jesteś z córką, podnosisz ten aparat i robisz, inny przedsiębiorca tego nie robi, on myśli: „Nie wiem, skąd ja mam czas wziąć” i też wykorzystujesz czas, po prostu obserwuje, widze co robisz.

[13:16] Mirek: Marcin, ja Ci powiem czemu to działa, bo każdy z nas musi gdzieś tam znaleźć swoją przewagę na rynku i ja nie mam tak dużo przewag –  ja zacząłem późno, nie miałem doświadczenia biznesowego itd. i teraz to do czego sobie tam sprawdzę, że ja to spróbuje transparentnością i moją szczerością dotrzeć do ludzi i wiesz… To mi pozwoliło do tego, np. dzisiaj miałem rozmowę à propos inwestycji w grunty, w takie dość dobre, była to też osoba, która przyszła do mnie, która mnie zauważyła online, przyszła i chce ze mną zrobić deal’a, który dla mnie jest super, ale wiesz, o to chodzi, że ja nie jestem lepszym przedsiębiorcą niż ktokolwiek, ale to, że pokazuje bardzo dużo online: na vlogu, twitter, clubhouse, linkedin, facebook – to mi pozwala na to, że mój odbiór jest lepszy, ale też dużo osób się do mnie zgłasza, czyli mam dużo dostępu do informacji, do ludzi.

[14:10] Marcin: Czyli poprzez tworzenie contentu robisz sobie zaufanie, automatyzujesz sobie w dużej części właśnie tę autentyczność. Nie musisz tego robić, np. spotykasz kogoś poza internetem i jakiś czas bierzesz, żeby poznali cię, a tak to skraca proces zaufania i oni do ciebie przychodzą z dealem. Teraz ty nie musisz chodzić i węszyć deali, tylko oni do ciebie przychodzą.

[14:33] Mirek: Tak Marcin, w ogóle opowiem Ci historię najlepszą. Gdy pracowałem w Chmurowisku to pojechaliśmy kiedyś z moim wspólnikiem do pewnego banku, nie powiem ci jakiego banku, ale do banku. Poszliśmy do pokoju, gdzie siedzieliśmy, tam było już sporo ludzi, natomiast nie było głównego szefa no i tam wiesz – “Ohoho – jakaś tam przyjechała firma mała itd. jakieś podśmiechu*ki, kto to jest?”, wchodzi koleś, szef, i wyskakuje do mnie z tekstem: „Cześć Mireczku!” i ja już wiem, jak powiedział „Cześć, Mireczku” – to znaczy, że ogląda mojego vloga, nie? Deal się udał, kolejne projekty, potem jeszcze kupili sporo od nas rzeczy i to jest właśnie ta rzecz, jeżeli ludzie cię znają i ufają, to możesz mieć naprawdę małą firmę, możesz mieć mało doświadczenia, a oni chcą z tobą pracować, bo ci ufają, nie? Sprzedaż to zaufanie, więc prosto tłumacze.

[15:25] Marcin: Dokładnie, dlatego produkuje też ten blog i znaczy ten vlog i cały ten podcast, dlatego że właśnie dla mnie to jest taka odskocznia od operacji w firmie i np. mam szansę poznać kogoś takiego jak Ciebie, tak to nie wiem, czy byśmy w ogóle mieli okazje się spotkać gdziekolwiek, może zostałbym twoim klientem, np. może ty byś moim został, czy jakoś byśmy tam może się spotkali, ale szanse są bardzo, bardzo małe a tak to można się edukować możesz tworzyć content, czyli wartość dla innych, dokumentujesz to co robisz, czyli możesz się uczyć z tego, jakby historię robisz tego wszystkiego i jeszcze to zaufanie robisz, więc… Tutaj wyszliśmy poza agendę, bo masz sporo tych projektów i o nich też chciałbym porozmawiać, ale fajnie, że o tym mówimy, bo ważne jest to, że to nie są lajki nawet nie musisz mieć lajków tylko żebyś mówił i żebyś pokazywał się i żeby to było takie autentyczne, ale przygotowuj też formę i tło, żebyś pokazywał się, to też jest ważne.

[16:30] Mirek: Wiesz, co się Marcin nauczyłem? Dlaczego na przykład u mnie to zaufanie to tak działa, ktoś mi to tłumaczył, ale nie pamiętam kto, może to właśnie prof. Zielonka, nie wiem, ale ktoś mi tłumaczył, że jeżeli mamy człowieka, którego obserwujemy online od dłuższego czasu, czasami jest tak, że nie wiem, mówi coś, mówi coś i nagle albo przeklnie, a nigdy nie przeklinał, albo coś powie złego, obrazi kogoś, albo jakieś inne dziwne teksty i to jedno słowo to jedno zdarzenie może zmienić w ogóle obraz i tak się dzieje kiedy ludzie oszukują, czyli online pokazują nie siebie. Ja wyszedłem z założenia, że pokazuje siebie, staram się nie przeklinać publicznie, bo moja mama ogląda i dzieci, ale to jest jedyna rzecz.

[17:15] Marcin: Jasne.

[17:16] Mirek: Całą resztę staram się mówić szczerze i teraz ciężko jest mnie złapać na jakimś kłamstwie, jak go nie ma, nie? Dlatego też łatwo, dobrze buduje się zaufanie do ludzi, którzy przez cały czas obserwacji, pokaz, youtube, inne miejsca, media prawda, są spójne, my tej spójności szukamy.

[17:33] Marcin: No tak, bo z takimi osobami chcemy robić biznes, no nie? Do tego nas ciągnie. Więc zmieńmy temat. Porozmawialiśmy trochę o produkcji contentu i benefitach. Wejdźmy na projekt, który się nazywa “Jak Nie Umrzeć” – zebrałeś tutaj zespół specjalistów, cały science team i razem pracujecie nad tym projektem, chcecie edukować ludzi tak, aby żyli zdrowiej, lepiej a tym samym dłużej. Jak ty to robisz, że przeskakujesz tak konteksty? Kolejny Elon Musk tutaj, albo jeszcze lepsza maszyna, masz ludzi do tego takich, którzy naprawdę w tym są i oni cię tam ciągną i wchodzisz w te deale? Czy to sam się tym interesujesz?

[18:15] Mirek: Nie, znaczy, temat długowieczności zawsze mnie interesował, ja też to, co kiedyś mówiłem swoim znajomym na pewnym takim wystąpieniu zamkniętym, że jeżeli np. nie mamy jakiejś potrzeby, żeby mieć miliardy złotych, ja nie mam potrzeby, ja naprawdę mam w tej chwili wszystko, czego potrzebuje materialnie, mam swoją KIE Ceed, którą jeżdżę, mam inne rzeczy, natomiast mam biznes, który działa dość dobrze, przynosi mi dobre pieniądze, więc szukam rzeczy, które mogą po pierwsze troszeczkę zmienić lekko świat, ale z drugiej strony mi pomóc, czyli dla przykładu ja nie chce szybko umierać, ja naprawdę nie chce szybko umierać, nie wiem, może niektórzy chcą, więc staram się zrobić produkt i firmę, która będzie w stanie dojść szybko, sprawdzić na zasadzie: „Hej, masz podejrzenie tego i tego – idź się zbadaj” itd. żeby jak najdalej odroczyć tę kwestię związaną ze śmiercią. Pomyślałem jak to zrobić? Po pierwsze musimy mieć jakiś system, który będzie w stanie to mierzyć, po drugie potrzebuję naukowców, bo ja tego nie zrobię – biorąc dwie rzeczy, tam włożyłem w ten biznes na początku najpierw z kolegą, potem sam włożyłem chyba z 200 tys. złotych, czyli nie takie duże pieniądze, ale już teraz już zarabia na siebie. Mamy science team, jest aplikacja zbudowana, która pomaga w tej kwestii, więc po prostu buduje narzędzie, które pomoże mi i innym, żeby troszkę odroczyć kwestię śmierci. Szukam takich problemów i staram się je rozwiązywać –  zobaczymy dokąd to doprowadzi, zobaczymy.

[19:46] Marcin: No, to jest hot, hot, hot, czyli bardzo, bardzo gorący temat, bo kiedy masz pieniądze i ludzie, którzy mają pieniądze, oni chcą dłużej żyć… 

[19:55] Mirek: Tak!

[19:56] Marcin: …więc oni przyniosą Ci pieniążki i wrzucą bardzo chętnie gdziekolwiek, jeżeli masz jakieś rozwiązanie i rezultaty, więc to jest na pewno spoko, myślę, że cyber security – zresztą teraz też bardzo, bardzo gorące…

[20:08] Mirek: Tak, też o tym myślałem, ale nie mam czasu teraz, bo ja dość dużo śpię i już kolejnej firmy nie chce startować, poza inwestycyjną, ale innych już nie, na razie.

[20:19] Marcin: No właśnie, no właśnie no sporo. Jesteś w wielu miejscach, więc to jest dobre z mojego doświadczenia i z ludzi przedsiębiorców, których znam, oni są właśnie w wielu miejscach w przeciwieństwie do ludzi, którzy są tacy bardzo jedno-kontekstualni, czyli pracownicy bardzo często, nie mowie, że to jest złe, natomiast przedsiębiorca bardzo często ma więcej tych, nie wiem, można powiedzieć koszyków, czy gdzieś tam wiesz, szuka rozwiązywań właśnie problemów. Teraz powiedz mi, czy to cię czasem nie distract, czyli… Nie wiem, jak się mówi po polsku…

[20:55] Mirek: Nie rozprasza?

[20:57] Marcin: Nie rozprasza Cię.

[20:58] Mirek: Znaczy, wiesz co? Znowu, bo ja mam taki swój elementarz książkę co się nazywa “The Outiders” i ta “The Outsiders” opowiada o najlepszych CEO w historii i ja tam odnalazłem bardzo dużo lekcji dla siebie i mówię – taki mój elementarz, mało kto czytał tę książkę The Outsiders, ale ona głównie polega na tym, że ty jako CEO czy prezes zarządu, ktokolwiek, jak to zwał tak zwał, nie możesz robić pracy takiej standardowej, twoim celem jest alokowanie kapitału i zatrudnianie najlepszych ludzi, ale to zatrudnianie trzeba oddać jak najszybciej i zająć się lokacją kapitału. Czyli załóżmy, dobra startujemy nowy projekt, startujemy nową firmę. Ja staram się tak właśnie robić dlatego też w pierwszej firmie w Chmurowisku – tam chyba w 16 miesięcy wyautowałem się z firmy, będąc dalej współwłaścicielem, czerpiąc zyski. Mazuko, ta długowieczność, ja jestem właścicielem, ale nie pracuje w niej na co dzień. Mamy Mazuko Finance – tam też nie pracuje na co dzień. Właśnie to jest ta idea, że ty musisz marzyc takie życie przedsiębiorcy na zasadzie, że masz kilka firm trzeba się jak najszybciej nauczyć outsourcować wszystko, zdając sobie sprawę, że będzie bardzo dużo porażek, dużo problemów i katastrof, ale tak, one muszą być, trzeba je zaakceptować. Natomiast to już nie jest do końca twoja odpowiedzialność, bo zatrudniłeś osobę, która ma sobie z tym radzić i to jest bardzo trudne. Natomiast ta idea jakoś pozwala mi działać i ja mam dużo wolnego czasu, gdybym nie miał, to nie robiłbym codziennego vloga i nie spałbym po 8/9 godzin dziennie, więc ja mam czas, tylko uczę się bardzo szybko delegować – to jest taka moja sztuczka.

[22:43] Marcin: No to jest bardzo ważne. Słuchaj, ja na początku praktycznie nic nie potrafiłem wydelegować, bo po pierwsze nie potrafiłem znaleźć osób, czyli gruchy znajdowałem do biznesu a druga sprawa, też nie wiedziałem, czy te osoby będą w stanie już kiedy je zatrudnię, już widziałem, że one są bardzo dobre, to nadal czuję taki strach po prostu czy ta osoba na pewno sobie poradzi tak dobrze jak ja, nie wiem, w zamknięciu jakiegoś deala czy coś, bo np. wiem, że w tym jestem bardzo dobry, a w sprawach procesu itd. wiem, że ludzie u nas w firmie są o wiele lepsi i bardzo często mam dalej, chociaż teraz otwieram już drugą firmę…

[23:19] Mirek: Brawo, brawo!

[23:20] Marcin: Teraz dla mnie właśnie druga i wiesz, zwalidowaliśmy koncept, pierwsze pieniądze są itd., więc ta pierwsza firma pozwoliła wejść w drugi biznes, ale ty o wiele szybciej to zrobiłeś, myślisz, że to jest też przez twój wiek czy przez te właśnie, przez ten twój “smart”, w ten sposób, że potrafisz bardzo zwinnie wydelegować i zostawić ludziom odpowiedzialność?

[23:42] Mirek: Wiesz co? Ja ostatnio już analizowałem, mi wydaje mi się, że bo też tak mi Gallup mówi, ja jestem bardzo agresywny biznesowo, czyli też jeśli chodzi o jakieś decyzje czy zatrudnianie, czy zwalnianie, czy np. nawet zmiany na poziomie zarządu dla mnie to nie jest problem, bo wiem, że to są rzeczy, które są potrzebne, ale w takim codziennym życiu staram się być misiem i w sumie jestem takim misiem. Czyli znowu, normalnie w normalnym świecie i w normalnym życiu jestem w miarę spokojnym i miłym człowiekiem, ale w biznesie jest ta agresja, czyli załóżmy, czyli jak ja mam na koncie, załóżmy milion i piec złotych, biznesowym, i mam jakąś jeszcze poduszkę finansową, bo ja zawsze mam poduszki, muszę mieć kawałek bezpieczeństwa, ale mam milion i piec złotych. To zaraz ja bardzo szybko się zastanawiam, gdzie ten mogę milion włożyć, w jaki projekt, żeby długoterminowo mieć z tego korzyść. Czyli ja nie analizuje gear’ów – dobrze, ostatnio odezwała się do mnie firma, która jest venture capital i powiedziała: „Hej…”, tam to mój znajomy akurat, „…Czy włożysz tam kilkaset tysięcy?”. Ja mówię “Spoko”, oni podesłali mi film, podesłali mi prezentacje, podesłali mi dokumenty, nie zajrzałem w jedno z nich. Powiedziałem: spoko wchodzę, ufam wam, więc co tam by nie było, wiem, że mnie nie oszukacie. Jak oszukacie, to będziecie mieli problem, bo będę na vlogu i wszędzie mówił, jakimi jesteście burakami. Nie, szybkie decyzje, pach, pach, pach. To, jest tylko też wideo przedsiębiorstwo – na zasadzie dobra muszę dwa tygodnie pomyśleć o nazwie, po co? Weź jakąś pierwszą nazwę, 3 minuty i idziesz dalej, po co 2 tygodnie myśleć o nazwie? Come on Guys.

[25:21] Marcin: Albo logo, logo robić przez jakiś tydzień i skupiać się na czymś, co dla twoich klientów nie jest ważne, dla nich jest ważne, jak ty rozwiążesz problem dla nich, a przedsiębiorcy bardzo często skupiają: „O, czy mogę mieć moje logo duże?”, przez to też widze z moimi klientami których mam zwłaszcza mniejsze biznesy, a nie tylko. W każdym razie mamy kolejny punkt odnośnie social mediów, ale to już powiedzieliśmy po drodze, więc nie będę nawet w to wchodził, bardziej chciałbym w tego Clubhouse’a wejść teraz, bo jest, to widze wszędzie o tym ty trąbisz, dużo osób też na Instagramie, które oglądam. Ja powiem Ci, że tam się zalogowałem – widzę, że jacyś ludzie mnie śledzą i znajomi też mi mówią, że będę miał nowe okazje do networkingu i ja myślę, że jeszcze stary typ jestem. Ja wole zapukać do drzwi czy np. z tobą pogadać i ja wtedy sobie największe zaufanie u ludzi wyrabiam no nie? 

[26:16] Mirek: To powiem ci Marcin tak, za parę dni mam wywiad jak nasz, tylko robimy go na Clubhousie, więc wiesz, świat się troszeczkę zmienia i Clubehouse jest dobry, bo nie ma tam za dużo ludzi, to dopiero raczkuje i można się bardzo szybko pojawić i być z ludźmi ja np. dzisiaj też przed naszą rozmową, dosłownie parę minut przed naszą rozmową, skończyłem rozmowę o dealu z jedna z największych firm konsultingowych na świecie, którą rozpoczęliśmy przypadkiem w moim pokoju na Clubhousie, więc wiesz…

[26:51] Marcin: Wow!

[26:52] Mirek: …to jest mega ciekawe miejsce, bo na Clubhousie siedzi bardzo dużo przedsiębiorców, bardzo dużo, tam nie znajdziesz ludzi, którzy są nie wiem są youtuberami czy nastolatkami, nie, tam siedzą w większości przedsiębiorcy i powoli dochodzą inne osoby, więc wiesz, pod tym względem jest naprawdę do budowania połączeń, deali idealne miejsce.

[27:15] Marcin: Dobra, czyli moje zadanie na ten tydzień, na dzisiaj, to jest, żeby zacząć małymi kroczkami bardziej się wbudowywać, przekonałeś mnie.

[27:24] Mirek: Tak, posłuchać dwa, trzy dni, pobyć w pokojach, się włączyć w rozmowę i potem spróbować coś swój założyć pokój, że będziesz wtedy tym liderem tego pokoju, więc super.

[27:37] Marcin: Mam jeszcze praktycznie dwa pytania, jedno to chce porozmawiać o tych youtuberach, co powiedziałeś, to mi się przypadkiem nawinęło, dlatego że sporo osób to rozmawiam z moimi klientami, co mają, wiesz,  po miliony tych subskrybentów itd. i mówią mi, że kurczę Marcin to nawet większości nawet nic ci nie daje biznesowo, lepiej mieć mniejsze grono a ludzi, którzy naprawdę, wiesz, napierdzielają i mają rezultaty niż mieć 500 tys. followersów, jak ty to w ogóle widzisz, jeżeli chodzi o twoje doświadczenie? Ilość followersów a youtuberowanie tak zwane, biznes.

[28:18] Mirek: Znaczy wiesz, zdarza mi się czasami wchodzić np. na lajwy youtuberow, którzy maja 200 tys. subskrybentów czy 500 i mam taki zwyczaj, że czasami przelewam im na live kilkaset złotych, bo tam zazwyczaj ktoś im płaci 5,10, a ja wrzucę 200, czy coś koło tego, a oni „O jeju, o jeju jakie wielkie pieniądze!” itd. bo co jest ważne… Jeżeli mamy robiony youtube i robimy go tylko pod wyświetlenia i załóżmy, że żyjemy z reklam, to tam nie ma wcale dużych pieniędzy, ale jeżeli robimy youtube pod tym względem, że docieramy do pewnej grupy docelowej wtedy nie będzie miliarda lajków, nie będzie miliarda subskrypcji, ale będą cię oglądały pewne osoby. Mnie, mojego vloga – ogląda dziennie 2 tysiące osób, czasami 3, coś koło tego, ale wiesz, to jest grupa osób, która praktycznie jeśli powiem na video, że słuchajcie, szukam pomysłu, szukam pracowników, szukam klientów, to ci ludzie się pojawiają i to jest właśnie fajne do budowania relacji i jeśli jest potrzeba poproszenia o coś, to jest miejsce, gdzie prosimy, tylko wiadomo trzeba dawać wartość na tym youtubie – to nie może być na zasadzie „O, kamień!”, nie może być… Musisz nadawać coś, bo ja tam głównie się skupiam na tym moim życiu, ale głównie biznesowym. Pokazuje tam sporo rzeczy biznesowych i to pomaga ludziom. Co chwile dostaje informacje, że ktoś tam założył firmę dzięki vlogowi, ktoś tam zaczął jakąś swoja nową karierę, więc wiesz, ludzie zapamiętują te rzeczy, no i to jest super i ta ilość, nie ma znaczenia za dużo.

[29:50] Marcin: Jasne, czyli też potwierdzasz tak jak większość osób, z którymi jestem w kontakcie.

[29:56] Mirek: Ale jak bym mógł mieć 200 tys. subskrybentów, a nie 20 tys. na youtubie, ale mojej idealnej grupy to tak, chciałbym i pracuje nad tym.

[30:07] Marcin: Jasne, idealnej grupy właśnie stargetowanej, a nie jakieś przypadkowe osoby – wiesz, też gdzieś tam ktoś cię śledzi, bo tylko konkurs jest i też o tym moglibyśmy też rozmawiać, ty robisz fajnie, bo widze, że łączysz swoją grupę, którą masz stargetowana do konkursów, to zacząłem się też od ciebie uczyć. Ostatnio konkurs dałem przez to, że  Robert u Ciebie to wyczaił, że ty robisz te konkursy i też mi powiedział właśnie, żeby zrobić, ale ty to łączysz fajnie, a niektórzy gdzieś tam, w ogóle odłączają to i zapraszają trafik, który nie jest ich grupą.

[30:44] Mirek: Tak, tak, znaczy wiesz… Niektórzy bardzo lubią albo łechtać swoje ego, albo to lepiej wygląda w statystykach, na koniec dnia jeśli chodzi o biznes, to na końcu dnia się liczą, głównie jeśli chodzi o biznes, to stety niestety te pieniądze na koncie, bo jak nie ma pieniędzy, to nie ma biznesu, nie ma kogo zatrudnić, nie ma czego rozwijać, nie ma czego budować, no i tyle.

[31:06] Marcin: Tak, jasne. Dobra, porozmawiajmy teraz o ciekawym wpisie, który zamieściłeś 4 miesiące temu na LinkedInie, który okazał się viralem – udostępniły go różne portale internetowe, a sam wpis ma ponad 10 600 reakcji. Dla niewtajemniczonych Mirek napisał, że jego pracownicy, uwaga, dostają za dzień urlopu bez pracy bez używania w danym dniu narzędzi pracowniczych dodatkowe 200 złotych. Ja nie wiem, czy ludzie, którzy ze mną pracują, powinni tego słuchać. Skąd taki pomysł i takie zajebiste podejście do pracownika? Jak to realnie się przekłada na nastawienie twoich pracowników? 

[31:49] Mirek: Znaczy, wiesz… Powiem ci tak: Ja ogólnie jestem bardzo wymagający jeśli chodzi o prace, natomiast niewymagający jeśli chodzi o ilość godzin, ale chodzi o wykonaną prace, czyli jak byś mnie spytał dziś, załóżmy, gdzie był Wojtek? Gdzie była Magda? Nie wiem – znaczy Magdę, gdzieś tam się przecinaliśmy w ciągu dnia, nie wiem, o której pracowała gdzie, to zmienił się problem, bo ciężko tych ludzi znaleźć, którzy są w stanie w takim modelu pracować, ale my naprawdę pracujemy ciężko. Ostatnio ktoś mi powiedział, bo do tej osoby przyszła jedna osoba ode mnie, która ja odsunąłem od siebie, powiedzmy tak i tamten przedsiębiorca powiedział mi “Kurde Mirek, może zrób jakąś, wiesz, pulę tych pracowników, których zwalniasz, bo oni przychodzą od ciebie i zasuwają” – bo ja naprawdę dużo wymagam, to jest ten problem, ale też nie wymagam, żeby ludzie pracowali od godziny takiej i takiej. Teraz wiem, że ludzie jeżeli nie dasz im przekazu do odpoczynku, to są w stanie bardzo dużo pracować więc to, co my wdrożyliśmy, to jest taka rzecz, że mamy minimum te 26 dni urlopu w ciągu roku, minimum, jak chcesz więcej, to bierz więcej, ale też chcemy, żeby jak jesteśmy na tym urlopie, żeby nie dotykać niczego, bo teraz jak u nas ludzie pracują zdalnie, mogą wziąć telefon, mogą wziąć komputer i coś tam poprzesuwać do przodu i wtedy ja wiem ze nasze procesy nie działają, bo jeżeli potrzebny jest człowiek na urlopie, żeby proces poszedł do przodu, mamy problem w procesie, więc po prostu mamy taką ideę, że sprawdzamy, czy ludzie się logowali do systemów, czy nie jeżeli się logowali i nam o tym powiedzieli, to super i jeżeli się nie logowali i nam o tym powiedzieli to też super, wtedy dostają 200 zł bonusu, no i jeszcze jest powszednia rzecz, że mówili, że się nie logowali, a się logowali, wtedy mamy trudne rozmowy, ale ogólnie chcemy, żeby ludzie na urlopach jeszcze dodatkowo zmusić do odpoczynku aktywnego, nie dotykaj komputera, nie pracuj pod żadnym wypadkiem i za to dodatkowo dajemy 200 zł.

[33:46] Marcin: Wow, to zupełnie 180 stopni mojego wyznania, znowu trochę staroświeckie, ja uważam, że trzeba po prostu orać, orać, orać, ale masz rację jeśli chodzi o to, że jeżeli ich nie ma i nie ma osoby, która może ich zastąpić, to jest problem w firmie. Natomiast są pracownicy tacy, którzy – seniorzy, którzy mają o wiele więcej dostępu i wiedzy niż ktoś inny. Jak do takiego czegoś podejdziesz?

[34:23] Mirek: Nie wiem, bo my tych rzeczy, o których Ci mówię, to wprowadzam je w firmie, którą kieruję. Teraz, dosłownie to jest Akademia – bo ja mam taką zasadę, której też się nauczyłem z mądrych książek, że jeżeli dajesz komuś kierowanie firmą, prezesa albo CEO – to nie jest twoja rola decydować, jakie będą polityki, jaka będzie kultura itd. Możesz nakierowywać, podpowiadać, ale jeżeli dajesz CEO rolę albo prezesowi, to, to jest twój obowiązek, żeby go zostawić, ewentualnie mieć szansę, żeby go zmienić, jeżeli coś będzie nie tak z firmą, a jeżeli firma działa, rozwija się, ludzie są zadowoleni, ja nie wchodzę. Jeżeli chodzi o kwestie seniorów w IT, bo ja takich osób nie mam u siebie w firmie.

[35:06] Marcin: Ok, znaczy chodzi mi o generalnie zarząd i tak dalej jeżeli ktoś ma dostęp do konta jakiegoś bankowego…

[35:14] Mirek: Ale to jest błąd jeśli ty robisz przelewy w swojej firmie, ja uważam to za błąd, bo ja np. rzadko robię jakikolwiek przelew na koncie, to nie jest produktywna praca, robienie przelewu.

[35:29] Marcin: No zgadza się, tylko że czasem też kwestia zaufania – musisz tym osobom naprawdę ufać…

[35:33] Mirek: Tak, tak właśnie, wiesz, to jest sprawa druga, że znalezienie ludzi, którym możemy ufać, no to jest niestety ciężka praca. Ja w tamtym roku, mimo że zatrudniłem sporo osób, to więcej zwolniłem. My zaczynaliśmy rok w dwie osoby, tamten, bo dopiero firma startowała, a mieliśmy w szczycie trzynaście, a skończyliśmy na ośmiu. Po prostu u nas, żeby znaleźć osoby, które pracują w naszym modelu, ciężko, bez zegarka i zaufaniem, to jest bardzo trudna praca. 

[36:13] Marcin: At the end – pod koniec dnia nie liczy się, możesz sobie pracować 12 godzin, 4 godziny w sensie tak jak powiedziałeś, np. ktoś sobie tam działa, nie wiem jakiś programista u nas, powiedzmy działa teraz, nie obchodzi mnie to – masz pracować nawet 4-godziny, tylko dostarcz ten rezultat, który przewyższy wartość tego gdzie ja cię zatrudniam, żeby firma była profitable, czyli że zarabia pieniądze, dobra. Mirek, dzięki ci za twój czas i że mnie nauczyłeś kilka rzeczy, które wdrożę, np. Clubhouse, pomyśle bardziej o procesach…

[35:45] Mirek: … i książka The Outsiders, naprawdę polecam ci, musisz ja sprawdzić, The Outsiders.

[36:51] Marcin: The Outsiders, ok, podlinkuje to też tutaj i zerknę na pewno, na sam koniec chciałbym, żebyś tutaj zostawił słuchaczom, gdzie mogą wejść właśnie, żeby oni polepszyli u siebie np. jeżeli są na etacie, może nauczy się nowych modeli biznesowych, może nauczy się od ciebie czegoś, wspomniałeś o akademii, jak mogą tam wejść, i czy polecasz im coś?

[37:16] Mirek: Tak, znaczy ogólnie najbardziej ogólnie na Akademia.pl i zobaczyć czy coś ciekawego się dzieje, wybrać coś dla siebie popatrzeć, poczytać i tez w lutym ja czasami robię spotkania live, ale ostatnio robię ich bardzo mało, jedno na miesiąc, na dwa miesiące, czyli akademia.pl na live gdzie będę pokazywał mój biznes głównie edukacyjny, bo my mamy edukacje w IT trochę, tylko to jest ta mała część biznesu i ten biznesowy i ten w kwestii długowieczności pokazuje, jak my to robimy od wewnątrz, więc jeśli ktoś ma ochotę zrobić jakiś ciekawy produkt edukacyjny albo zobaczyć jak my to robimy, to jest dobre miejsce – Akademia.pl/live.

[38:00] Marcin: Jasne, to zapraszamy też na Akademia.pl/live

[38:04] Mirek: Na Clubhouse, Marcin, żeby ciebie followować.

[38:08] Marcin: Tak jest Mirku, także ja wchodzę na pewno na Clubhouse. Zarejestruje się i na pewno robię po staremu moją egzekucję, to w czym jestem dobry, więc Mirek, super było cię poznać – dlatego właśnie kocham ten podcast, bo właśnie można poznawać mega fajnych ludzi i jest ta wymiana energii i to dopiero jest początek tej, wiesz, nigdy nie wiesz kiedy deala z kimś zrobisz czy tam ktokolwiek, gdzieś się połączysz, czyli to jest spoko. Wszystkiego dobrego dla ciebie i na pewno będziemy w kontakcie na Clubhousie i może na jakichś innych social mediach.

[38:43] Mirek: Pozdrowienia ze słonecznej Kalifornii.

[38:45] Marcin: No właśnie, ze słonecznego Vegas również – 4 godziny od Kalifornii tylko, trzymaj się! Cześć, pozdro!

[38:50] Mirek: Pa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *